Na lekcji dziecko potrafi wskazać słowa „czytać”, „pisać” i „odpoczywać”, ale nie zawsze wie, co je łączy. Wszystkie są bezokolicznikami, czyli podstawowymi, nieosobowymi formami czasownika. Wyjaśniam, jak je rozpoznać, do czego służą w zdaniu, czym różnią się od form osobowych i jakie błędy pojawiają się najczęściej.
Bezokolicznik nazywa czynność bez wskazywania jej wykonawcy
- Bezokolicznik to nieosobowa forma czasownika, na przykład „czytać” albo „zrobić”.
- Nie wskazuje osoby, liczby, rodzaju, czasu ani trybu.
- Najczęściej kończy się na -ć lub -c, choć występują też formy takie jak „iść”, „nieść” i „wieźć”.
- W zdaniu często pojawia się po czasownikach musieć, móc, chcieć, lubić i „zacząć”.
- Najłatwiej odróżnić go od formy osobowej, pytając, kto wykonuje czynność.
Bezokolicznik nazywa czynność, ale nie wskazuje osoby
Bezokolicznik mówi, że jakaś czynność lub stan istnieje, lecz nie informuje, kto, kiedy i w jakiej liczbie ją wykonuje. Formy „biegać”, „myśleć”, „zbudować” i „odpocząć” nie wskazują ani osoby mówiącej, ani adresata wypowiedzi.
Dla porównania forma „czytam” podpowiada, że czynność wykonuje pierwsza osoba liczby pojedynczej. „Czytamy” wskazuje na kilka osób, a „czytali” dodatkowo informuje o rodzaju męskoosobowym i czasie przeszłym. Bezokolicznik pozostaje bardziej ogólny, dlatego jest podstawową formą czasownika podawaną w słownikach.| Forma | Co wiemy | Czego nie wiemy |
|---|---|---|
| czytać | chodzi o czynność czytania | kto, kiedy i w jakiej liczbie czyta |
| czytam | czynność wykonuje osoba mówiąca | nie znamy dokładnego czasu bez szerszego kontekstu |
| czytali | czynność wykonało kilka osób w przeszłości | nie znamy pełnej sytuacji |
W praktyce dzieci często zapamiętują, że bezokolicznik odpowiada na pytanie „co robić?” albo „co zrobić?”. To dobry początek, ale nie zawsze wystarcza. Trzeba jeszcze spojrzeć na budowę słowa i sprawdzić, jak działa ono w całym zdaniu.
Końcówka pomaga go rozpoznać, choć nie zawsze wystarcza
W języku polskim bezokoliczniki najczęściej kończą się na -ć, jak „pisać”, „mówić”, „rysować” i „przeczytać”, albo na -c, jak „piec”, „móc” i „pomóc”. Ta wskazówka jest bardzo użyteczna, szczególnie podczas pierwszych ćwiczeń gramatycznych.Nie każdy bezokolicznik wygląda jednak tak samo. Formy „iść”, „nieść”, „wieźć” i „strzec” również należą do tej grupy, mimo że ich zakończenia są bardziej złożone. Dlatego nie radzę uczyć dziecka zasady „bezokolicznik zawsze kończy się literą ć”. Poprawniejsza reguła brzmi: najczęściej ma zakończenie -ć lub -c, ale istnieją także utrwalone formy zakończone między innymi na „-ść” i „-źć”.
Bezokolicznik może oznaczać różny aspekt
Ta forma czasownika nie określa osoby ani czasu, ale może wskazywać na aspekt. Bezokolicznik niedokonany, taki jak „czytać” lub „budować”, pokazuje czynność trwającą albo powtarzalną. „Przeczytać” i „zbudować” oznaczają natomiast czynność zakończoną lub nastawioną na rezultat.
Różnicę dobrze widać w zdaniach „Chcę czytać książkę” oraz „Chcę przeczytać książkę”. W pierwszym przypadku liczy się sama czynność, a w drugim jej doprowadzenie do końca. To ważne rozróżnienie, choć nie zmienia faktu, że oba słowa są bezokolicznikami.
W zdaniu bezokolicznik ma kilka ważnych ról
Najczęściej spotykam go po innym czasowniku, który wyraża chęć, obowiązek, możliwość albo upodobanie. W zdaniu „Muszę odrobić pracę domową” forma „muszę” wskazuje osobę i czas, a „odrobić” nazywa czynność, którą ta osoba ma wykonać.
- Chcę odpocząć po długim dniu.
- Musimy przygotować plakat na zajęcia.
- Możesz otworzyć okno.
- Lubię słuchać opowieści.
- Zaczęli budować dom dla lalek.
Bezokolicznik może również określać cel działania. W zdaniu „Poszłam kupić zeszyt” forma „kupić” odpowiada na pytanie, po co ktoś poszedł. Podobnie działa konstrukcja „Przyszedł porozmawiać”, w której druga czynność wyjaśnia zamiar bohatera.
Czasem pełni funkcję podobną do rzeczownika, na przykład w zdaniu „Czytać przed snem to dobry zwyczaj”. Nie oznacza to, że zmienia się w rzeczownik. Nadal jest formą czasownika, tylko wykorzystaną jako nazwa czynności.

Nie myl bezokolicznika z odmienionym czasownikiem
Najprostszy test polega na sprawdzeniu, czy forma pokazuje wykonawcę czynności. W zdaniu „Dzieci rysują” czasownik „rysują” jest odmieniony. Możemy wskazać osobę, liczbę i czas. Jego bezokolicznik brzmi „rysować”.
Pomocne jest zestawienie kilku przykładów. Pokazuje ono, że bezokolicznik nie jest „innym rodzajem czynności”, tylko podstawową formą tego samego czasownika.
| Forma osobowa | Bezokolicznik | Przykład |
|---|---|---|
| śpiewam | śpiewać | Umiem śpiewać. |
| poszli | pójść | Chcieli pójść do kina. |
| zrobiła | zrobić | Obiecała zrobić zadanie. |
| piszemy | pisać | Lubimy pisać opowiadania. |
Trudność sprawiają szczególnie czasowniki, w których temat zmienia się podczas odmiany. „Iść” przechodzi w „idę”, „móc” w „mogę”, a „wziąć” w „wezmę”. Nie warto więc próbować tworzyć bezokolicznika wyłącznie przez mechaniczne odcinanie końcówki od formy osobowej.
Najczęstsze błędy dotyczą pisowni i wymowy
Niektóre bezokoliczniki brzmią inaczej, niż można by oczekiwać po ich zapisie. Właśnie dlatego uczniowie zapisują czasem „wziąść” zamiast „wziąć” albo „umięć” zamiast „umieć”. W takich przypadkach najlepiej zapamiętać poprawną formę i od razu użyć jej w krótkim zdaniu.- „wziąść” jest błędne, poprawnie piszemy „wziąć”;
- „iść” zapisujemy przez „ść”, nie „isć”;
- poprawna forma to „lubić”, a nie „lubieć”;
- piszemy „umieć”, nie „umięć”;
- poprawne są formy „móc”, „piec” i „pomóc”.
Dobrym ćwiczeniem jest łączenie bezokolicznika z formą osobową. Przy słowie „wziąć” można ułożyć zdanie „Muszę wziąć plecak”, a przy „umieć” zdanie „Chcę umieć pływać”. Zdanie działa jak kontrola pisowni, bo łatwiej zapamiętać formę używaną w konkretnym znaczeniu niż pojedyncze słowo z listy.
Jak ćwiczyć rozpoznawanie bezokolicznika z dzieckiem
Najlepiej zacząć od prostych zdań, które dziecko zna z codziennych sytuacji. Proszę je, aby wskazało czynność w zdaniu „Tata gotuje obiad”, a potem podało jej podstawową formę: „gotować”. Taki krok pokazuje różnicę między formą „gotuje” a bezokolicznikiem bez wprowadzania trudnej teorii.
Sprawdza się także krótka zabawa w zamianę form. Podajemy czasownik odmieniony, na przykład „czytamy”, „biegniesz” albo „malowała”, a dziecko szuka odpowiednio „czytać”, „biec” i „malować”. Przy mniej regularnych przykładach, takich jak „idę” i „pójdziemy”, można od razu zaznaczyć, że niektórych form trzeba nauczyć się osobno.
Przeczytaj również: Poszłeś czy poszedłeś? Poprawna forma i wyjaśnienie
Proste ćwiczenie na trzy minuty
- Przeczytaj zdanie „Chcę narysować dom i pokolorować dach”.
- Podkreśl bezokoliczniki, czyli „narysować” i „pokolorować”.
- Powiedz, kto wykonuje czynność. W tym zdaniu podmiot jest ukryty w formie „chcę”, więc chodzi o osobę mówiącą.
Na koniec można poprosić dziecko o ułożenie własnego zdania z czasownikiem „musieć”, „móc” albo „lubić”. Według mnie to skuteczniejsze niż samo przepisywanie definicji, ponieważ od razu pokazuje, jak bezokolicznik zachowuje się w prawdziwej wypowiedzi.
Jedna reguła wystarczy, by dobrze zacząć
Bezokolicznik to podstawowa, nieosobowa forma czasownika, która nazywa czynność lub stan, ale nie mówi, kto, kiedy i w jakiej liczbie je wykonuje. Najczęściej rozpoznasz go po zakończeniu -ć lub -c, jednak formy takie jak „iść”, „nieść” i „wziąć” pokazują, że trzeba patrzeć również na całe słowo.
Gdy pojawia się w zdaniu po słowach „chcę”, „muszę”, „mogę” albo „lubię”, zwykle łatwo zauważyć jego funkcję. Najważniejsze jest połączenie trzech rzeczy: rozpoznania formy, sprawdzenia wykonawcy czynności i użycia słowa w krótkim, własnym zdaniu.
